Przejdź do głównej zawartości

Nabiał a trądzik

Pij mleko, będziesz wielki mówili. Kłamali.

A tak zupełnie poważnie, jedną z pierwszych rzeczy, którą powinieneś zweryfikować w walce z trądzikiem jest to jak spożywanie nabiału wpływa na wygląd twojej skóry. Być może akurat w twoim przypadku nie wpływa wcale, jednak aby mieć pewność, po prostu sprawdź to. Na pewno jest to lepsze podejście niż wydawanie pieniędzy na dermatologów, kolejne średnio skuteczne kosmetyki czy co gorsza pakowanie w siebie antybiotyków czy izotretynoiny. Każdy kto walczy z tym dziadostwem dłuższą chwilę, wie o czym piszę.

Daj sobie miesiąc całkowitego detoksu od nabiału. Dosłownie zero. Aby być uczciwym w tej próbie musisz dokładnie przeanalizować wszystkie spożywane przez siebie produkty, w których może ukrywać się nabiał pod różnymi postaciami. Niewinna drożdżówka, dwa cukierki, którymi ktoś poczęstował, talerz zupy zabielony łyżeczką śmietany czy odrobina mleka do kawy. To wszystko nabiał. Znam osobę, u której jedna filiżanka kawy z odrobiną krowiego mleka skutkuje pryszczem. Tak że widzisz, wcale nie są potrzebne zatrważające ilości, aby odbiło się to na naszej cerze.

I jeśli myślisz że w dzisiejszych czasach tak się nie da, mylisz się. Wszystko jest kwestią chęci i determinacji. Drożdżówkę możesz zastąpić pysznym ciastkiem owsianym, cukierki, gorzką czekoladą, zupa bez śmietany może być równie smaczna, a jeśli chodzi o mleko, w dzisiejszych czasach jest dostępnych mnóstwo roślinnych zamienników. Widzisz, da się. To tylko miesiąc, a zyskasz cenną wiedzę i świadomie będziesz decydował czy chcesz zjeść ten kawałek sernika wiedząc jak to się skończy.

Rada na koniec, jeśli odkryjesz że należysz do tej grupy szczęśliwców, ze swojego doświadczenia mogę podpowiedzieć, że jeśli już sięgasz po nabiał, wybieraj ten bardziej tłusty, będzie łaskawszy dla twojej cery, na przykład śmietana 30% czy jogurt grecki.  

Acha, i pamiętaj, jajka to nie nabiał ;)


Komentarze